Kolor oczu a podatność na choroby

Świat medycyny jest bardzo bogaty i nie składa się na niego wyłącznie medycyna konwencjonalna, a więc ta mająca silne umocowanie w nauce, farmakologii i wiedzy o ludzkim organizmie. Ludzie od wieków szukają różnych sposobów na to, aby poprawić stan swojego zdrowia i skutecznie walczyć z chorobami wszelkiego rodzaju. Czasami sięgają po metody, które budzą poważne kontrowersje i daleko idące wątpliwości wśród zwolenników medycyny bazującej na osiągnięciach nauki.

Lekarze natomiast często biją wtedy na alarm. Istnieje dziedzina medycyny niekonwencjonalnej, która koncentruje się na ludzkich oczach. Irydologia bazuje na tak zwanych mapach irydologicznych, a jej praktycy oraz zwolennicy twierdzą, że obserwując wyłącznie strukturę oka za pomocą specjalnej lampy szczelinowej da się określić stan zdrowia pacjenta, włącznie ze stwierdzeniem na jakie dolegliwości w danym momencie cierpi.

Choć badania prowadzone metodami naukowymi nie potwierdziły skuteczności tej metody diagnostycznej, to irydologów na świecie nie brakuje. Kolejna kwestia to określanie podatności na konkretne choroby na podstawie koloru oczu człowieka. Dla niektórych brzmi to jeszcze dziwniej, ale okazuje się, że również ma swoich entuzjastów.

Zgodnie z założeniami tego podejścia, do konkretnego koloru tęczówki oka mają być przypisane konkretne dolegliwości, na które może zapadać pacjent. I tak na przykład posiadacze niebieskich oczu są narażeni na choroby układu moczowego czy zaburzenia gastryczne. Z kolei posiadaczom oczu zielonych zagrażają schorzenia nerek oraz wrażliwość na zmiany pogody.