Kiedy warto udać się do okulisty? Jakie objawy mogą budzić nasz niepokój?

Wizyta w gabinecie lekarskim dla wielu osób była i jest traumatycznym doświadczeniem. Do tego stopnia, że naprawdę ciężko się im przełamać i zdecydować na to, by jednak przekroczyć ten „straszny” próg. Jednak w praktyce okazuje się zazwyczaj, że lekarz nie gryzie, a wręcz przeciwnie – jest po to, aby skutecznie nieść pomoc osobom borykającym się z różnego rodzaju dolegliwościami.

Okulista jest lekarzem zajmującym się zdrowiem oczu oraz wzrokiem. Jeśli dzieje się coś niepokojącego, warto zwrócić się do niego o pomoc. Które symptomy są wystarczające, aby uznać, że pora pojawić się u okulisty? Ciężko jest wskazać jednoznaczny zestaw objawów, które powinny nas do tego skłaniać.

Przede wszystkim powinna nas niepokoić ich długotrwałość. Jeśli przez dłuższy czas odczuwamy jakąś postać dyskomfortu lub gdy ma ona charakter nawracający, to umówienie się na konsultację powinno przyjść nam bez oporów. Sygnałem alarmowym są jakiekolwiek zaburzenia widzenia, nawet chwilowe.

Mogą one bowiem wskazywać na poważne schorzenia. Niestety jako potencjalni pacjenci mamy tendencję, aby objawy lekceważyć lub umniejszać ich znaczenie. Lubimy wychodzić z założenia, że „samo przejdzie” i nawet jeśli jest coraz gorzej, bronimy się przed skorzystaniem z fachowej pomocy.

Jednak nie warto zwlekać, ponieważ raptem okaże się, że jest za późno. Istotnym wskazaniem dla wizyty u okulisty może być występowanie chorób oczu w rodzinie – skłonności do takich schorzeń mają czasami uwarunkowania genetyczne, więc w razie obciążenia pokoleniowego symptomów ignorować nie wolno.