Choroby oczu u palaczy

Doskonale wiadomo, że palenie tytoniu nie jest zdrowe dla naszego organizmu, choć miliony osób na świecie nie wyobrażają sobie dnia bez dymka. Czasami nałogowi palacze wypalają nawet kilkadziesiąt papierosów w ciągu doby, co jest ilością naprawdę dużą. Nie pozostaje to bez wpływu na ich kondycję. Najbardziej narażone są płuca, w których po latach palenia mogą znajdować się wręcz złogi będące skutkiem wdychania dymu tytoniowego.

Jednakże na tym wcale nie kończą się konsekwencje papierosowych sesji. Eksperci wskazują, że palacze są w większym stopniu narażeni na choroby oczu. Nie tyle z powodu nikotyny, która dostaje się do organizmu wraz z paleniem. Trzeba brać pod uwagę fakt, że wraz z wypalaniem tytoniu w dymie papierosowym można wyodrębnić około czterech tysięcy różnych substancji o różnym stopniu szkodliwości.

Obecność dymu papierosowego może wywoływać pieczenie i szczypanie oczu, a nawet prowadzić do zapalenia spojówek. Dotyczy to osób wrażliwych – zarówno biernych, jak i czynnych palaczy. Jeśli chodzi o konsekwencje wziewania dymu tytoniowego, szkodliwe dla oczu okazują się wolne rodniki, których w papierosach nie brakuje. Niszą one naczynia krwionośne, a także uszkadzają receptory siatkówki.

Dlatego palenie może być jedną z przyczyn występowania jaskry, zaćmy oraz zwyrodnienia plamki żółtej. Osoby, które mają na co dzień do czynienia z dymem papierosowym jako palacze bierni i czynni są też narażone na zespół suchego oka – to wynika jednoznacznie z obserwacji dokonanych przez okulistów.